fbpx

Romans z żonatym facetem

Romans z żonatym facetem

Wiele kobiet decyduje się na długotrwałe romanse z żonatym facetem. Nie zawsze takie historie kończą się happy endem, wręcz przeciwnie.

Marta poznała Tomka na imprezie, ona była wtedy sama, świetnie zarabiała, ale mieszkała jeszcze z rodzicami. Tomek miał córkę, ośmioletnią Kamę i żonę- w pakiecie rodzina. Po czasie spędzonym na imprezie powiedział Marcie, że tkwi w związku, ona jednak oznajmiła, że nie przeszkadza jej to.

Myślała sobie wtedy, że pewnie im się nie układa, a poza tym nie chciała wiązać się na poważnie, chciała się bawić. Nie zdawała sobie sprawy, że ta zabawa szybko przerodzi się w miłość (błąd- nigdy nie kieruj się swoimi przemyśleniami, bo nie możesz być ich pewna, możesz nawet stosować mechanizm obronny, nawet o tym nie wiedząc). Związek tych dwojga trwał trzy lata. W między czasie żona dowiedziała się o romansie Tomka, była załamana, skrzywdzona, jednak nie odeszła, za bardzo go kochała (nie odratowali tego, co było między nimi kiedyś, błąd, że nie ułożyła sobie życia na nowo, bo już nigdy między nimi nie było tak dobrze). Marta zaszła w ciąże, którą usunęła. Bardzo chciała tego dziecka, ale wiedziała, że nie będzie miało taty na stałe, że za dużo osób skrzywdzi i rozczaruje. Tomek też prosił ją, aby to zrobiła, chociaż było mu bardzo przykro. Ich romans rozpadł się, każdy poszedł w swoją stronę, lecz do dnia dzisiejszego czują do siebie ogromny sentyment.

Inny przypadek...

Kasia i Michał mieli romans przez dwa lata. Wszystko było wspaniale do czasu, kiedy jego żona zachorowała na raka. Michał „zawiesił” romans na czas choroby żony. Opiekował się nią i czuwał przy niej, ale plan miał być taki, że jak żona wyzdrowieje, to zaś wróci do Kasi. Nie zrobił tego. Żona wyzdrowiała, a uczcie Michała do niej odżyło, poza tym miał wielkie wyrzuty sumienia. Kasia została sama- załamana, bo była bardzo zakochana i z dzieckiem.

Bycie tą drugą, albo kochanką zawsze stawia kobietę na przegranej pozycji. Po pierwsze nie powinna była wchodzić między dwójkę ludzi, których wiele łączy. Z pewnością sama by nie chciała, aby ktoś właził butami w jej związek. Zawsze jednak jest druga strona medalu. Co jeśli mąż jest nieszczęśliwy i zakocha się bez pamięci w nowej osobie? Wtedy powinien się rozwieść, ale nie zawsze wszystko jest czarne lub białe. Mogą istnieć okoliczności, które utrudnią lub uniemożliwią rozwód. Tak było w pierwszym przypadku. Co, kiedy spotkamy zamężnego faceta? (uciekać gdzie pieprz rośnie, w celu uniknięcia przykrości). Co jednak, jeśli on nam nie powie w odpowiednim czasie, że ma kogoś? Wtedy musimy się odkochać, ważna jest świadomość, że nie krzywdzi się tylko siebie, ale i masę osób, żony, dzieci, nawet rodziny. Wyznaję zasadę, że trzeba być egoistą żeby przetrwać w tym świecie, ale nigdy czyimś kosztem. Zawsze trzeba sobie postawić pytanie- jak ja bym się czuła na jego/jej miejscu? Jeśli decydujesz się na romans, przemyśl sprawę dwa razy. Czy on jest w stanie zostawić dla mnie całe swoje dotychczasowe życie? Czy jest to coś poważnego, czy coś przelotnego? I czego ja oczekuję od tej drugiej osoby?

Kochanki to też ludzie. Często jednak kobiety walczą między sobą, nie poznając przyczyn zdrad. Nie należy z góry zakładać, że ta druga to potwór bez emocji i uczuć. Błędem jest trzymanie się kurczowo swojego wybranka, tak o, mimo wszystko, bo mamy tyle wspólnego. Nie należy też przekreślać męża, zanim to się zrobi, należy zapytać, co poszło nie tak, w czym problem, czy możemy to naprawić? Jeśli nie, rozstać się w ludzki sposób, bez wyciągania brudów, bez odsuwania dzieci od ojca. I nie dlatego, że ma się dobre serce. Należy tak zrobić, aby czuć się dobrze z samym sobą, żeby nie brać rozwodu za swoją życiową porażkę, nie pogłębiać ran. Odejść z podniesioną głową. Najważniejsze to być wiernym sobie.