fbpx

Kobieta - kura domowa i robot wielofunkcyjny

Kobieta - kura domowa i robot wielofunkcyjny

Od dziecka wpajano mi, że kobieta, pani domu, musi gotować, prać, sprzątać, wychowywać dzieci, do tego być wiecznie gotowa i zwarta do zaspokajania potrzeb swojego mężczyzny, i tych czysto fizycznych, i tych emocjonalnych, o podłożu psychicznym. Dzięki Bogu dziś, kiedy dorosłam, archetyp ten został postawiony w kąt i coraz częściej role w związkach i relacjach damsko męskich się odwracają. Bo niby dlaczego kobieta musi być robotem wielofunkcyjnym, kiedy mężczyzna działa na jednym, góra dwóch biegach?

Niestety moja kochana mama nie rozumie mojego wyzwolonego toku myślenia:

  • Jak to obiadu nie ugotowałaś? Przecież on ciężko pracuje, jak wraca musi zjeść konkretny posiłek(...).
    Moja odpowiedź:
  • Jak ja jestem głodna, to nie oczekuję od niego skakania nade mną, jak on jest  głodny to wie gdzie jest lodówka, a rączki ma. - mama pozostaje w ciężkim szoku i woli nie komentować mojej wypowiedzi.

Czasy się zmieniły i każdy ma inne podejście do tego typu spraw. W wielu domach, matki nie uczyły swoich synów prać, robić sobie jedzenia a nawet sprzątały po nich brudne skarpetki i talerze. Dlaczego nas te same matki terroryzowały tekstami w stylu- Chodź zobaczysz jak się to gotuje/piecze, żebyś wiedziała na przyszłość...
Kiedyś kobiety, kury domowe, nie mogły kształcić się, pracować, głosować. Dziś mamy równouprawnienie i polecam korzystać z niego jak tylko się da, w ramach rekompensaty tym, które już nie mogą lub już nie widzą sensu. Wykonujmy męskie zawody, miejmy męskie hobby. Kobieta zawsze była silniejsza od faceta, może nie fizycznie, ale emocjonalnie dojrzalsza i psychicznie odporniejsza. I pewnie dlatego, to nas dotyczy rodzenie dzieci, depilacja i inne cuda świata.

Kiedyś za kobietę zmysłową uważało się damę, noszącą piękne suknie, delikatną i kruchą istotę. Dziś kobiety chodzą w spodniach a ich niezależność i wewnętrzna siła są niezwykle atrakcyjne. Wykształtował się wizerunek business woman, kobiety sukcesu, takiej która wie czego chce, zarabia na swoje potrzeby i jest wolna, jest pożądanym towarem. Stoi na czele korporacji, jest piękna i zadbana. Kobiety w drodze przemian przyswoiły sobie męskie cechy charakteru, natomiast mężczyźni- damskie.
Wszystkie zdarzenia historyczne, ewolucja świata i ludzi przyczyniły się do zmian jakie w nas zaszły. Zdarzały się sytuacje, kiedy mężczyźni zajęci wojnami lub innymi priorytetowymi sprawami, nie mogli przybić gwoździa czy naprawić samochodu, więc same musiałyśmy podejmować się nowych wyzwań, dzięki czemu możemy śmiało wykonywać posady, przeznaczone z góry dla nich, możemy same naprawiać sprzęty lub wiercić dziury w ścianach, co daje nam uczucie spełnienia i jest bardzo praktyczne. Nie znaczy to jednak, że nie rodzimy i nie wychowujemy dzieci. Dzięki wachlarzowi ofert, przedszkól, możemy dalej się rozwijać nie tracąc przy tym okazji do zakładania rodzin i chowania potomstwa. Również ważna jest zmiana podziału obowiązków w domu, gdzie kobieta nie musi robić wszystkiego sama, i dla lepszego jutra ma możliwość zarabiania więcej niż jej wybranek. Posiada umiejętność spełniania siebie i swoich potrzeb plus godzenia przy tym obowiązków domowych.

Wielu socjologów martwi problem kobiety współczesnej, tej, która odtrąca obraz siebie jako kucharki, niani i sprzątaczki we własnym domu, ceniącej wolność i samotność, a co za tym idzie, obniżających przyrost naturalny kraju. Takie dedukcje i stereotypowy tok myślenia są po prostu śmieszne. Kobieta się zmieniła, bo i świat w którym żyje się zmienił. Można powiedzieć, że nasze podejście i postępowanie zrodziło się dla potrzeb obecnego świata. Całkowicie rozumiem kobiety, które tak jak ja cenią sobie niezależność, ale rozumiem też kobiety, które chcą szybko zakładać rodziny i prowadzić spokojne, ciepłe życie u boku swojego męża, i gromadki dzieci. Każda z nas przez to, że jest inna ma inne potrzeby i cele, obraz starej panny nie znaczy powoli tego samego co kiedyś. Teraz popularni są single, i ta nazwa o wiele lepiej brzmi, niż krytyczne i obraźliwe określanie takich osób mianem starej panny, starego kawalera. Dziś stawia się przede wszystkim na edukację i karierę, zakładanie rodziny odsuwa się na grube potem. I tym którym to przeszkadza należy powiedzieć tylko tyle, że to ich problem, bo nam się podoba to, co osiągłyśmy, kim się stałyśmy, a tyle jeszcze przed nami...

Łucja Lasota