fbpx

Kobieta idealna. Dama, kucharka i dziwka?

Kobieta idealna. Dama, kucharka i dziwka?

Nie wydaje mi się, aby te określenia traktowały przedmiotowo kobietę. To przecież tylko kilka z ról, jakie każda z nich odgrywa w życiu, narzucone lub z wyboru jej samej. Każdy z nas dąży w życiu do określonego ideału w tym, co robi, bycia w czymś najlepszym, albo po prostu dobrym. 

PS Określenie kobiety mianem dziwki nie jest obraźliwe, kiedy uprawia wyuzdany seks. Nie jest też negatywne jeśli uprawia go z kim chce, dla przyjemności. Nie poruszamy tu motywu prostytucji.

Damą być…

Jakie są składniki tego przepisu? Kobieta plus garść przypraw. Na pewno nie szczypta. Damy nie musi zdradzać ubiór, to nie czasy arystokracji, która – poza paroma wyjątkami- wyginęła. Zdradza ją klasa, wyczucie, inteligencja. Pewność siebie dodaje jej uroku, ale nie ta pomylona z arogancją. Kobieta- dama czuje się dobrze w swojej skórze w każdym towarzystwie. Jej obycie pozwala na to, że odnajdzie się w każdym środowisku. Nie jest nieśmiała, nie jest mizantropką, wręcz przeciwnie, to dusza towarzystwa. Zabawia dowcipem, ujmuje konwersacją. Potrafi sprawić, że rozmówca naprawdę jej słucha, nie tylko przytakuje.

Jolanta Kwaśniewska usiłuje uczyć zgromadzone polki przed telewizorami bycia damą. Pytanie czy takiej damy chce facet? Znającej każdą zasadę Savoir Vivre kobiecego ja? Kobieta poniekąd stanowi wizytówkę swojego mężczyzny. Piękna i zadbana, do tego seksowna. Krąży w kuchni, kiedy do niego przyjdą znajomi. Z przyklejonym uśmiechem podaje misę z Lay’sami. Przynosi piwo. Pamięta, aby było z lodówki, podczas kiedy oni opracowują nową grę na konsoli lub oglądają mecz. Facet słucha komplementów od kumpli, że on to ma dobrze, że pozazdrościć tylko. Narzekają, że im nikt nie podaje zimnego piwa, kobieta zapomina kupić. Facet, ten od damy, ma pewność, że jego kobieta będzie teraz dość często pojawiała się przed snem w fantazjach swoich znajomych. Dama posprząta po swoim mężczyźnie i kumplach, trzepocząc do tego oczkami, że to nic takiego, żaden problem. Przy tym zabawi rozmową, anegdotką. Reprezentuje swojego mężczyznę, więc nie może być mało rozgarnięta, czy po prostu tępa jak paczka gwoździ, bo jeśli jest, towarzystwo zaraz odbierze faceta, jako: „coś z nim nie tak”, skoro ma taką babę koło siebie. Musi być błyskotliwa, aby wywoływać dobre wrażenie na kumplach i oczywiście swoim facecie.

Kucharką być…

Można by się tu wynurzać, ale chyba każda kobieta wie, że aby dogodzić złemu mężczyźnie, trzeba go nakarmić! Według jego utartych upodobań, osobistego menu. Kobieta nie musi tu prezentować poziomu Nigelli (chyba, że gotuje z „pasją” i wygląda jak wieloryb w babcinej spódnicy), ale podstawy koniecznie winna znać, lub po prostu dobrze udawać…

Dziwką być…

Dosadnie, ale nie z negatywnym oddźwiękiem. W odróżnieniu do powyżej poruszonych dwóch określeń kobiety idealnej (oczywiście, to tylko zalążki cech, jakie kobiety posiadają, jednak najbardziej wyraźne w oczach panów), faceci poszukują diablicy w seksie, niegrzecznego charakteru. Swobody i wyuzdania w granicach dobrego smaku. Nie kłody, wariatki czy małpy. Dziwka, owszem, zaspakajająca potrzeby swojego faceta (i swoje). Kobiety dającej rozkosz. Nie tylko w sypialni, lub tam gdzie występuje miękkie podłoże. Skoro kuchara w kuchni, to może i dziwka na kuchennym blacie? Skoro dama na salonach, to może dziwka na podłodze salonu, przy ścianie? Idąc tropem, w łazience, na przedpokoju, w samochodzie? To tylko zaspakajanie potrzeb cielesnych, fantazji, pragnień swojego faceta. Po co ma mieć damę i kucharkę przy boku, a dziwki szukać gdzie indziej?

Łucja Lasota