Artykuły

Ubiór Kayapo – ludzi z nieba

Strój to coś więcej niż tylko okrycie chroniące ciało przed chłodem. To sposób na wyrażanie własnej odrębności, ale i społecznej przynależności. Bywa, że to również przepełniona znaczeniami opowieść. Kayapo to jedno z tych plemion, które niezwykłym swym wyglądem oczaruje każdego. Ubiór i tatuaże pokrywające ciało tych rdzennych mieszkańców północno-wschodniej Brazylii wiele mają do powiedzenia.
 
W myśl legendy przodkowie Kayapo przyszli z nieba. W zamierzchłej przeszłości dwóch myśliwych podczas pogoni za dzikiem przypadkiem odkryło w ziemi dziurę. Zaciekawieni szybko zapomnieli o umykającym smakowitym kąsku i zerknęli przez znajdujący się tuż pod stopami otwór. Ich oczom ukazał się przepiękny las pełen dzikiej zwierzyny. Kayapo powiadomili resztę plemienia, przygotowali długą linę i zeszli po niej do nowo odkrytej krainy. To właśnie na pamiątkę tego wydarzenia mężczyźni we włosach noszą sznur – symbol przypominający ów użyty przez mitycznych przodków postronek.
 
Poza sznurem głowę mężczyzn z ludu Kayapo zdobią też promieniście ułożone pióra. Ogółem w skład lokalnej garderoby wchodzi ponad 200 różnorakich ozdób wykonanych z ptasiego pierza. Przybranie niczym słoneczny dysk okalające skronie to symboliczna reprezentacja otworu, przez który Kayapo przecisnęli się, zstępując na ziemię. Jednocześnie ta przykuwająca uwagę obręcz jest też wyobrażeniem całego uniwersum. Kosmos według tutejszych mieszkańców ma kolisty kształt. Na planie koła wznoszone są też tutejsze wioski. Domy w każdej osadzie usytuowane są na jego obwodzie. W samym środku znajduje się zaś wspólny plac i chata, w której na obrady zbierają się mężczyźni. Jak okazuje się koło to motyw, który pojawia się tu nie tylko w kontekście ubioru.
 
Kayapo to baczni obserwatorzy natury. Właśnie przyrodę wybrali oni na swą nauczycielkę. Ci mieszkańcy amazońskich deszczowych lasów od wieków wierzą, że to owady przekazały im wszelkie społeczne umiejętności. Stąd wzory podpatrzone na ciałach pszczół, chrząszczy czy polnych koników powszechnie wykorzystywane są podczas tatuowania skóry. Poszczególne plemiona w dziedzinie tej miały oczywiście różnych owadzich mentorów – ich ciała zdobią więc odmienne i typowe tylko dla danej grupy ornamenty. Plemienna identyfikacja to jednak niejedyny powód malowania tatuaży. Ozdoby takie często zauważyć można na ciałach dzieci. To znak, że wkraczać zaczynają one w obręb ludzkiej społeczności, pomału stając się prawdziwymi Kayapo. Dodatkowo dość powszechne jest tu też przekonanie, że tatuaże pomagają w kontaktach z duchowym światem. I dorośli szczelnie pokrywają więc nimi swe ciała.
 
U nas często mawia się, że ciało jest zwierciadłem duszy. Dla Kayapo jest ono lustrem, które ukazać ma to, jakim człowiekiem stać powinien się jego właściciel. Każdy z członków plemienia ma być silną i piękną jednostką. Dlatego właśnie Kayapo tak wiele troski wkładają w to, by silne i piękne były ich ciała. O gustach ponoć nie powinno się dyskutować. Oczywistym jest, że w różnych zakątkach globu obowiązują różne estetyczne kanony. O ile wykonane z piór ozdoby, a nawet tatuaże i nas potrafią zachwycić, o tyle inne „dekoracje” wzbudzać mogą  nieco więcej kontrowersji. Takie mieszane uczucia z pewnością są w stanie wywołać wielkie dyski umieszczane w dolnych wargach. Jeszcze do niedawna wielu spośród Kayapo poszczycić mogło się tego typu ozdobą. Tak osobliwie wypchane, wielkie usta uznawano za niezwykle powabne.

Piekiełko używa cookies i podobnych technologii

brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to czytaj więcej…

rozumiem