fbpx
0
Twój koszyk jest pusty!

Biżuteria Indonezji i tajemnice wosku na tkaninach

Napisane przez Hanna Surowiec niedziela, 26 maj 2019 00:10;
Biżuteria jest olśniewającym punktem kulminacyjnym każdego indonezyjskiego bazarku. Zapaleni podróżnicy uważają nawet, że wyroby indonezyjskie (zwłaszcza wytwarzane na wyspie Bali) są o wiele ładniejsze, jak twory jubilerskie z naturalnych kamieni czy nawet koralowców! Czym charakteryzuje się biżuteria Indonezji oraz dlaczego tak wiele mówi się tutaj o… wosku?

Balijskie srebro i drewniane pamiątki

Srebro wytwarzane na indonezyjskiej wyspie Bali jest tak piękne, jak w żadnym innym miejscu na całym globie. Balijską biżuterię wykonują lokalni, doświadczeni złotnicy – działający w branży od wielu pokoleń. Warto wziąć pod lupę miejscowość Celuk, gdzie społeczność została wręcz zdominowana przez tradycyjnych złotników. W popularnych centrach handlowych i na straganach, do których ochoczo zaglądają turyści z całego świata (jak Kuta czy Ubud), biżuteria z Celuk sprzedawana jest wręcz „na pęczki”.

Oprócz srebra Balijczycy chętnie tworzą biżuterię z drewna – najczęściej jest to drewno sono. Dzięki życiu blisko natury rzemieślnicy wyrabiają niesamowite ozdoby, które chętnie kupują odwiedzający Indonezję podróżnicy. Wzory nanoszone na biżuterię lądują również na rzeźbach w drewnie czy… drewnianych maskach. Balijczycy cenią rękodzieło i sztukę, przekładając ją z niezwykłą starannością na ozdoby w postaci kolczyków, bransoletek czy naszyjników. Mieszkańcy wyspy Bali są zwolennikami dość oryginalnych kształtów biżuterii – dlatego każdy komplet jest… inny. Warto wspomnieć w tym momencie, że naprawdę niewiele pozostało już takich miejsc na świecie, gdzie produkcja ręczna kolczyków czy bransoletek przetrwała do XXI wieku. Jednak takim miejscem z całą pewnością jest indonezyjska wyspa Bali – tutaj przy produkcji biżuterii po dzień dzisiejszy pracuje nawet… kilka tysięcy rzemieślników!

Rangda i Barong – odwieczna walka bóstw

Jednym z najbardziej typowych i popularnych balijskich wzorów nanoszonych np. na wisiory jest wizerunek królowej demonów, Rangdy. Jest ona władczynią mrocznych sił na Bali, zgodnie z tradycyjną mitologią balijską. Rangda prowadzić ma ponoć armię złych czarownic przeciwko liderowi sił dobra, czyli Barongowi – on z kolei przedstawiany jest na biżuterii jako pół-lew. Bitwa pomiędzy Barongiem i Rangdą jest przedstawiona m.in. w tańcu Baronga – tradycja ta ma pokazać odwieczną walkę między dobrem a złem, czyli między mściwą Rangdą a dobrodusznym Barongiem.

Co wyróżnia ozdoby związane z bóstwami? Z całą pewnością niesamowita precyzja, misterne wzory, filigran oraz często… malutkie, srebrne kuleczki. Układające się one w dość fantazyjne szlaki i wypełniają powierzchnię wisiorów z wizerunkami Rangdy i Baronga.

Kilka słów na temat pracy woskiem z tkaninami

Indonezyjska biżuteria świetnie uzupełnia odzienia charakterystyczne dla tutejszych mieszkańców. Jedną z najstarszych technik farbowania indonezyjskich „fatałaszków” jest tutaj batik. Polega on na nakładaniu wosku na materiał, a następnie wykąpaniu go w barwniku – farbują się wówczas jedynie te fragmenty, które nieostały pokryte woskiem. W Indonezji istnieje cała masa technik woskowania, np. tulis – oznacza na polski tyle, co pisać. Ta metoda polega bowiem właśnie na pisaniu, jednak… woskiem. Nakłada się go za pomocą specjalnego narzędzia, canting. Precyzyjne i niepowtarzalne wzory na odzieży uzyskać można właśnie taką nietypową metodą! Sposobem farbowania, który jest nieco mniej pracochłonny, jest z kolei cap –bliżej znany jako stemplowanie. Metoda polega na przenoszeniu wzoru na tkaninę, oczywiście przy pomocy pieczątki – musi ona jednak zostać uprzednio umoczona w gorącym wosku.

Warto dodać, że owe techniki „woskowej” pracy z tkaninami uznano za… dziedzictwo kulturowe! Właśnie dlatego w 2009 wpisano je na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Tylko wyobraźcie sobie, jak wspaniale komponuje się balijska biżuteria z tak precyzyjnie muśniętymi woskiem ubraniami. Doskonałe połączenie dla osób, które lubią wyróżniać się stylem, prawda?


Podziel się tym artykułem ze znajomymi: